poniedziałek, 9 maja 2011

Gra Endera


Autor: Orson Scott Card
Tytuł oryginalny: Ender's Game
Wydawca: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2005 r. 
Kategoria: fantastyka, science-fiction
Liczba stron: 254


NOTA WYDAWCY:
Gra Endera zdobyła najważniejsze nagrody w dziedzinie science fiction – Hugo i Nebulę.
Wobec śmiertelnego zagrożenia z kosmosu Ziemia przygotowuje swoją broń ostatniej nadziei. Jest nią chłopiec, w którym odkryto zalążki niezwykłego geniuszu wojskowego. Czas nagli, a przyszłość dwóch cywilizacji spoczywa w rękach dziecka...

Przygody Endera będą zdobywać nowych czytelników, kiedy dziewięćdziesiąt dziewięć procent książek pójdzie w zapomnienie

Gene Wolfe



ODE MNIE:
Naprawdę niezłe! Niezłe to mało powiedziane, ale to słowo przyszło mi jako pierwsze na myśl. Książka bardzo wciąga, mimo że czytelnik może starać się prześlizgiwać między skomplikowanymi opisami manewrów i taktyki. Ponadto ma jakąś niesamowitą moc uzależniającą, po prostu czytasz bo wiesz, że każda strona Cię zaskoczy, że nie jesteś w stanie domyślić się zaskoczenia. No i właśnie - zaskoczenie jest chyba jej największym atutem. Trzyma w napięciu i gdy już wydaje się, że wszystko jest jasne i zrozumiałe, wbija w fotel. Po przeczytaniu mam wrażenie, że zbyt mało wczułam się w treść, że jednak dało się wycisnąć więcej esencji z każdej pojedynczej kartki. Nie od początku mi się podobało, ale od mniej więcej połowy.. przygoda Endera urzekła mnie kompletnie.
Nie polecam, bo i tak przeczytacie;)

5/5

Szeptem

Autor: Becca Fitzpatrick
Tytuł oryginalny: Hush Hush
Wydawca: Wydawnictwo Otwarte
Rok wydania: styczeń 2010
Kategoria: literatura młodzieżowa
Liczba stron: 328


NOTA WYDAWCY:



Czasem zdarza się miłość nie z tego świata. Naprawdę nie z tego świata...

Patch jest tajemniczy i zabójczo przystojny. Nic dziwnego, że szesnastoletnia Nora uległa jego urokowi. Niemal natychmiast w jej życiu zaczęły dziać się rzeczy, których nie da się wytłumaczyć. Chyba że...
Chyba że ktoś wie, że znalazł się w samym środku bitwy. Bitwy, którą od wieków toczą Upadli z Nieśmiertelnymi. O Twoje życie.

Ale cicho sza... Są tajemnice, o których mówi się tylko szeptem.

ODE MNIE:

Książka ta, ma to do siebie, że niesamowicie wciąga. A przecież to już połowa sukcesu! Akcja szybka, zwarta, nie ma miejsca na przydługie i rozwlekle opisy krajobrazu czy wywody filozoficzne. Wszystko jest ciekawie i zwięźle podane, a przy tym nie ma tu skrótów myślowych, nic nie jest pomijane. Niestety może jednak zbyt zwięźle podane.. książka zaskakuje, czasami można się przestraszyć, czasami można się rozczulić.. jednak moment odkrycia najlepszej karty był dla mnie w sumie ani nie oczywisty, ani nie był zaskoczeniem. Stało się to tak szybko, że nie zdążyłam się zdziwić. Całość trochę naiwna i pisana typowo w stylu młodzieżowym, więc większych przemyśleń czy wartości nie ma co się spodziewać. Niemniej - podobało mi się, miła lektura na śnieżny listopadowy wieczór;)

3/5

Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków

Autor: Mary Roach
Tytuł oryginalny: Stiff: The Curious Lives of Human Cadavers
Wydawca: Znak
Rok wydania: styczeń 2010 r.
Kategoria: literatura popularnonaukowa
Liczba stron: 296


NOTA WYDAWCY:


Co dzieje się z ludzkimi ciałami po śmierci? Sztywniak to książka o czasami dziwacznych, często szokujących, ale niezmiennie fascynujących wyczynach zwłok.

Mary Roach zdecydowała się opisać - z niebywałym poczuciem humoru, ale nie przekraczając granic dobrego smaku - pośmiertne przygody naszych ciał, które są wykorzystywane do różnych eksperymentów i badań. Odwiedza krematoria, zakłady pogrzebowe, kostnice i najdziwniejsze laboratoria, by odkryć przed nami najciekawsze formy spędzania „wolnego czasu” po śmierci. Można na przykład dać się pokroić na potrzeby zajęć z anatomii, można testować wytrzymałość samochodów w wypadkach albo poddać się leniwemu rozkładowi użyźniającemu rośliny ogrodowe, a w bardziej egzotycznych miejscach globu można nawet pozwolić się zjeść lub zażyć w celach leczniczych. To książka, która umożliwi wam dokonanie najlepszych planów na zbliżającą się wieczność.

”Zwłoki to nasi superbohaterowie: niestraszny im ogień, potrafią znieść upadki z wysokich budynków i czołowe zderzenia ze ścianą. Można do nich strzelać, przejechać im po nogach motorówką - to ich nie rusza. (...) To jak mieć na usługach Supermana - byłoby strasznym marnotrawstwem rezygnować z jego potencjału i nie wykorzystywać go do rozwoju ludzkości.”

ODE MNIE:

Świetna książka. Czytając ją po pewnym czasie zapominasz, że czytasz o tym co być może Tobie się przytrafi.. (a to wcale nie są rzeczy, które chciałabyś doświadczyć), zapominasz, że to odwieczny temat tabu i przyczyna łez.. nie zwracasz uwagi na okropności tematu, nie masz możliwości być zniesmaczonym czy też obrzydzonym. Autorka opowiada o temacie śmierci jak o najzwyklejszej przyziemnej sprawie, jednak z dużą dozą humoru i należytego szacunku. Jak dla mnie momentami zbyt długie rozwlekanie tematu, ale książka jako całość jest naprawdę obowiązkowa! Polecam

4/5

Pamiętnik

Autor: Nicholas Sparks
Tytuł oryginalny: The Notebook
Wydawca: Albatros
Rok wydania: wrzesień 2007 r. 
Kategoria: romans
Liczba stron: 206


NOTA WYDAWCY:


W starym wytartym notatniku kryje się kronika pewnej miłości, która rozkwitła po zakończeniu II wojny światowej gdzieś w Karolinie Północnej. Noah Calhoun odczytuje ją wieczorami w domu opieki starej kobiecie cierpiącej na chorobę Alzheimera. Dzięki sile uczucia przeżywa na nowo cudowne chwile swojej wielkiej miłości. Przypomina sobie, kiedy w 1932 roku po raz pierwszy zobaczył Allie Nelson - ich potajemne spotkania, wspólne wakacje i trudny okres rozstania, gdy zniknęła z jego życia na czternaście lat...


ODE MNIE:


Cudowna opowieść o miłości, która potrafi pokonać wszystko.. Bardzo wzruszająca, plastyczna i sentymentalna podróż w czasy młodości Noaha i Alli. Zdecydowanie inna niż film, ale równie jak film piękna. Z tą różnicą, że w filmie w innych momentach można było się wzruszyć.
To moja druga, po "Jesiennej miłości", książka Pana Sparksa i zdecydowanie go za tą pozycję polubiłam.. Kiedy dotarłam do końca poczułam niezwykłe ciepło w środku, a na twarzy uśmiech. Każdy chciałby przeżyć taką miłość, zapewniam.



4/5

Brudny dotyk

Autor: Monika Mularczyk 
Tytuł oryginalny: Brudny dotyk
Wydawca: Prószyński i S-ka
Rok wydania: luty 2010 r. 
Kategoria: literatura piękna
Liczba stron: 336


kliknij: przeczytaj fragment


NOTA WYDAWCY:


Powieść powstała na podstawie raportu dla Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Opowiada o tragicznej sytuacji molestowanych dzieci w polskich domach dziecka. Autorka dotarła do dorosłych dziś wychowanków, czego efektem jest splot ich życiorysów, ubranych we wzruszającą opowieść.
Nina we wczesnym dzieciństwie zostaje sierotą. Trafia do rodziny zastępczej, w której dzieci wychowuje się, stosując ostry rygor i dyscyplinę. Mała dziewczynka zostaje brutalnie zgwałcona przez opiekuna. Stamtąd, okaleczona fizycznie i psychicznie, trafia do domu dziecka, gdzie dyrektorem jest wyrafinowany kat. Jej koszmar się powtarza. Dla Niny ucieczką staje się niezwykły, lecz coraz bardziej niebezpiecznie wciągający świat fantazji.
Na szczęście w domu dziecka dziewczynka poznaje także dwóch chłopców, Marka i Jacka. Nawiązuje się między nimi piękna przyjaźń, która trwa wiele lat. Jednak tragedia, która odbiera jej jedynych przyjaciół i jednocześnie stawia na drodze mężczyzn gotowych ją pokochać, powoduje, że Nina nie umie w życiu dokonywać wyborów. Boi się, bo nie wierzy, że potrafi kochać.



ODE MNIE:


Nie sugerujcie się opisem książki.. wątek o molestowaniu zawiera się łącznie na ok 10 stronach, a reszta to opowieść o kobiecie zniszczonej psychicznie, która przez przeżycia z dzieciństwa nie potrafi funkcjonować we współczesnym świecie, boi się ludzi, nie potrafi podejmować decyzji i ciągle ucieka. Mimo pierwszego sceptycznego podejścia i czytania jakby na siłę.. książka po paru rozdziałach naprawdę wciąga i czyta się ją przyjemnie i szybko. Nie jest to może wyżyna literatury ani pozycja z serii 'musisz przeczytać', ale wciągająca opowieść z dosyć przewidywalnym zakończeniem. Nie wiem komu polecić - myślę, że dla fanów obyczajowych historii o trudnej miłości i dużych problemach z własną psychiką.


3/5

Jesienna miłość

Autor: Nicholas Sparks
Tytuł oryginalny: A walk to remember
Wydawca: Albatros
Rok wydania: wrzesień 2007 r. 
Kategoria: literatura współczesna
Liczba stron: 208


NOTA WYDAWCY:


Jest rok 1958. Beztroski siedemnastolatek Landon Carter rozpoczyna naukę w ostatniej klasie szkoły średniej w Beaufort w Karolinie Północnej. Jego ojciec kongresmen pragnie, by syn zrobił karierę - tymczasem Landon, podobnie jak reszta klasy, nie zaczął jeszcze zastanawiać się co zrobić z dorosłym życiem. Jedynie Jamie Sullivan, cicha spokojna dziewczyna opiekująca się owdowiałym ojcem, pastorem, jest inna. Nie rozstaje się z biblią, nie chodzi na prywatki, a dzień bez dobrego uczynku uważa za stracony. Tymczasem zbliża się doroczny bal. Nie mając akurat dziewczyny Landon w odruchu desperacji zaprasza Jamie, na którą nikt dotąd nie zwrócił uwagi. Znajomość nie kończy się na balu. Wykpiwany przez kolegów chłopak początkowo unika Jamie, wkrótce jednak kontakty przeradzają się w przyjaźń, a potem w głęboką miłość. Landon odkrywa prawdziwy sens życia - naturę piękna radość, jaką sprawia pomaganie innym, ból po utracie najbliższej osoby


ODE MNIE:


Przede wszystkim nie lubię krótkich książek. Nie lubię i już, bo kiedy czytam przywiązuję się, przeżywam chwile wraz z bohaterami, staram się zrozumieć ich zachowania przez pryzmat kolejnych kilkuset stron.. a tak.. ledwo zaczęłam się zanurzać w literach - trzeba było powoli oswajać się z końcem.
Książkę czytałam po milionowym obejrzeniu filmu.. dlatego też ta ocena jest właśnie przez film/pod film/dlatego że film. Nie wiem, myślała że nigdy tego nie powiem, ale chyba pierwszy raz film wydaje mi się lepszy niż książka. Na nim się za każdym razem wzruszałam, na nim irytowałam się zachowaniami bohaterów.. a tu spodziewałam się czegoś ponad to wszystko. Nie powiem że się zawiodłam, bo książka jest miła w odbiorze i od mniej więcej połowy naprawdę mi się podobała. Jednak albo to ten pryzmat "Szkoły uczyć" albo czytałam ją w złym momencie albo mam za dużo w życiu i taka historia mnie aż tak nie porusza albo.. i to najbardziej pewne - poszukiwałam filmu w książce, a to niedobrze.
Polecam jednak, ale zdecydowanie PRZED filmem.



3/5

Kapłan

Autor: Krzysztof Kotowski
Tytuł oryginalny: Kapłan
Wydawca: Cat Book
Rok wydania: 2008 r. 
Kategoria: thriller/sensacja/kryminał
Liczba stron: 495


NOTA WYDAWCY: 
Kapłan otwiera nowy cykl książek Kotowskiego, nie związany z bohaterami jego poprzednich książek. Trudny do zaszufladkowania typ historii opowiedzianej w Kapłanie można określić jako zagadkowy thriller historyczno-przygodowy, którego akcja toczy się... współcześnie. Bohaterowie powieści poruszają się po całej Europie, ale choć uczestniczą w niemal fantastycznych wydarzeniach, tło powieści stanowi całkowicie realistyczna rzeczywistość początku XXI wieku.


ODE MNIE: 
Książka zniechęciła mnie okładką, ale zdecydowanie treść rozwiała moje wątpliwości. Czyta się bardzo szybko, płynnie, wręcz pożera się kolejne strony. Historia opowiedziana przez pana Kotowskiego zaskakuje, nie jest przewidywalna i zmusza do zastanowienia czy aby to co zostało nam zasugerowane nie jest prawdą. Zakończenie takie jak lubię - bez nachalnych emocji, szybkiej akcji i niewytłumaczalnych zwrotów sytuacji. Zdecydowanie polecam wszystkim fanom sensacji oplecionej wątkiem kryminalnym. Z dnia na dzień coraz bardziej brakuje mi bohaterów, do których przez te prawie 400 zdążyłam się bardzo przyzwyczaić. Trafia na moją półkę 'ulubione'.


5/5